Krym-Kijów-Lwów
Krym
Na Krym postanowiliśmy pojechać ze Lwowa pociągiem. Słyszeliśmy pogłoski, że bilety trzeba zamawiać na długo przed wyjazdem, ale się tym zbytnio nie przejęliśmy. Ciężko tą plotkę zdementować, ale nam udało się kupić bilet wieczorem na następny dzień rano (trzeba jednak dodać, że wyjeżdżaliśmy jeszcze przed sezonem, który trwa od końca lipca do końca sierpnia).
Około 20 lipca wyjeżdżając ze Lwowa do granicy z Polską, spotkaliśmy dwójkę Polaków, którym tego dnia nie udało się już kupić biletu na najbliższy okres – nie znali oni jednak dobrze języka ukraińskiego, przez co mogli czegoś nie zrozumieć. Próbowali oni kupić bilet lotniczy ze Lwowa do lotniska pod Symferopolem (niecałe 500 hrn), ale nie było wolnych miejsc.
Poza tym trzeba pamiętać o tym, że na dworcach ukraińskich istnieją różne rodzaje kas biletowych:
- kasy z biletami na pociągi wyjeżdżające w ciągu najbliższej doby
- kasy do rezerwacji biletów na następne dni
- kasy, w których można kupić bilety, które zostały zwrócone (we Lwowie taka kasa mieści się na pierwszym piętrze w płatnej poczekalni, do której wchodzi się z peronu pierwszego).
Ostatecznie kupiliśmy bilet na poniedziałek 9.07.2007, na godzinę 9:45, za 136 hrn (wagon kupejnyj). Na miejscu byliśmy o 10:00. Jadąc pociągami po Ukrainie nie trzeba martwić się o jedzenie, picie – prawie na każdej stacji zjawiają się ludzie, którzy oferują sprzedaż najróżniejszych produktów – ryby, owoce, warzywa, piwo, pierogi, naleśniki itp.
W Symferopolu na dworcu obskoczył nas tłum kierowców oferujących podwiezienie do najróżniejszych zakątków Krymu (taksówkami bądź marszrutkami – trzeba uważać na proponowane przez nich ceny i pamiętać, że przeważnie marszrutki są tańsze). My wybraliśmy Sudak, do którego dojechaliśmy właśnie marszrutką za 30 hrn. Przejazd trwał ok. 2 godzin, na miejscu już wyczekiwał nas tłum ludzi oferujących nocleg u siebie w domu. Wybraliśmy ofertę za 12$ za pokój (nasz był 4-osobowy, ale mieszkaliśmy tam w dwójkę). Mieliśmy kuchnię, prysznic z ciepłą wodą (z której przy temperaturze powietrza 40 st. i tak nie chciało się korzystać). Dom mieścił się w nowej dzielnicy, położonej ok. 4 km od plaży, ale blisko stawały marszrutki (co 5-10 min.), którymi za 1 hrn dojeżdżaliśmy do centrum Sudaka. Jeśli jesteś zainteresowany tym lokum, napisz to w odpowiedzi, a my podamy Ci adres i numer telefonu. Byliśmy bardzo zadowoleni z pobytu u tych gospodarzy i z całą przyjemnością możemy ich polecić.
Cennik artykułów i usług dostępnych na Krymie:
- przejazd marszrutką na terenie Sudaka – 1 hrn, do pobliskich miejscowości – 2 hrn
- czebureki (placek z mięsem lub serem, smażony na głębokim oleju) – 2,50 hrn
- szaurma (podobny do kebaba, ale w cieście „naleśnikowym”) – 10 hrn
- płow (ryż z baraniną i warzywami plus surówka) – 10 hrn
- pachlawa (podobny do faworków, w polewie miodowo-orzechowej) – 3-4 hrn. Taniej kupować od babć krążących po plaży, niż w sklepikach
- lawasz (chleb ormiański) – 2 hrn. Nawet ukraiński McDonald’s oferuje tzw. McLawash
- pomidory – 4-6 hrn
- arbuz – 2,6 hrn/kg
- piwo – 2-4 hrn w zależności od gatunku, marki i położenia punktu sprzedaży od plaży. Polecamy piwa browarów Chernigiws’ke, Obolon’. Do tańszych piw należy Krym.
W Sudaku przebywaliśmy tylko 4 dni, z czego jeden poświęciliśmy na wycieczkę wodną po wybrzeży Morza Czarnego, w stronę Ałuszty. Bilet na statek kosztował 100 hrn; dodatkowo należało zabrać 37 hrn na bilety wstępu do ogrodu botanicznego w Nikicie, Pałacu Voroncova w Lupce oraz Jaskółczego Gniazda. Dziwnym trafem trafem, pani przewodnik, ściągnęła od każdego pasażera dodatkowe 2 hrn, jako „że wycieczka podrożała”. Statek wypływał z Sudaka o 7 rano; zacumował z powrotem o 21:20. Długo, gorąco, męcząco, ale warto popłynąć ![]()
Największą atrakcją Sudaka jest Kryepost’ – Forteca Genueńska, wznosząca się na skałach nieopodal plaży. Z twierdzy rozciąga się piękny widok na panoramę miasta, plażę, oraz morze. Warto wybrać się tam wieczorem, by podziwiać widoki i robić piękniejsze zdjęcia przy świetle zachodzącego słońca.
—————————————
Kijów
15 lipca udaliśmy się do Kijowa pociągiem z Symferopola. Znowu wybraliśmy się wagonem kupejnym, bilet kosztował 119 hrn.
Kijowski cennik:
- metro – 0,50 hrn
- bilety wstępu (ceny dla uczniów/studentów):
- Sofiyivs’kyj Sobor – 2 hrn + wstępy do muzeów itp.
- Andriyivs’kyj Sobor – 2 hrn
- Mykhayivskyj Sobor – za darmo
- Pechers’ka Lavra – 6 hrn + 12 hrn za fotografowanie + wstępy do muzeów i fotografowanie w nich; (siusiu 0,50 hrn)
- jedzenie – obiady jadaliśmy głównie w restauracji „Puzata Khata” (w centrum są 3 takie restauracje); typowo ukraiński wystrój, dania tradycyjne i nie tylko; można zjeść dość tanio i BARDZO smacznie
Pereyaslav Khmel’nyts’kyj
Niewielka miejscowość położona jakieś 70km od Kijowa. Sam Perejaslav może nie jest zbyt ciekawy, ale polecamy go tym, którzy lubią zwiedzać muzea i skanseny, szczególnie te dotyczące kultury ukraińskiej (tradycyjny strój, życie codzienne). Droga z Kijowa zajmuje ok. 2 godzin i kosztuje 10 hrn. Wstępy do muzeum i skansenu – 2 hrn, ponadto na terenir skansenu są liczne muzea, za które również trzeba płacić dodatkowe 1-2 hrn. Poza tym oczywiście opłata dla tych, którzy chcą robić zdjęcia – jedna w wysokości 10 hrn, obowiązująca we wszystkich muzeach w tej miejscowości.
—————————————
Lwów
Z Kijowa udaliśmy się do Lwowa pociągiem „Kyivskyj Ekspress” – jest to pociąg z miejscami siedzącymi (mało jest takich dalekobieżnych na Ukrainie), bardzo ładny, wygodny, klimatyzowany i o dziwo tańszy nawet od najtańszej klasy w zwykłym pociągu – droga wyniosła nas po 66 hrn za osobę.
Ponadto w międzyczasie byliśmy na XXV Łemkowskiej Watrze w Zhdyni (po polsku Zdynia) – trzydniowej imprezie na świerzym powietrzu, przy polsko-słowackiej granicy w Koniecznej.