Long way home

Późnym popołudniem irlandzkie owce wracają do swych domów by skosztować długo wyczekiwanego Guinessa

Późnym popołudniem irlandzkie owce wracają do swych domów by skosztować długo wyczekiwanego Guinessa

Na szczycie

dsc03547 300x225 Na szczycie

Explorer

Explorer

Explorer

Gdzieś na Ring of Kerry (pd.-zach. wybrzeże Irlandii).

Zachód słońca w Galway

fishing small Zachód słońca w Galway

Zdjęcie z wakacji 2006 r. Zrobione w Galway, na Nimmo’s Pier.

Galway Cathedral

W końcu znalazłem trochę czasu na zabawę na obróbkę zdjęć… Chciałbym od dzisiaj, co jakiś czas, poza galeriami z picasy pokazywać również pojedyncze obrobione zdjęcia. Może blog będzie atrakcyjniejszy :)

Odgrzebałem zdjęcia z pobytu w Galway (Irlandia). Moją uwagę przykuły te, które zrobiłem w tamtejszej katedrze. Nie mogłem się zdecydować, które pokazać, więc pokazuję dwa.

Szkoda, że nie mam ani wersji RAW (sprzęt, którym je robiłem nie obsługiwał RAWów), ani kilka wersji z różnymi ustawieniami EV bo możnaby poeksperymentować z HDR. Wiem, że jakość zdjęć nie porywa, ale zrobiłem je z ręki na dość długim czasie.

galwaycathedral 199x300 Galway Cathedral
galwaycathedral2 196x300 Galway Cathedral
Reblog this post [with Zemanta]

Titanic Quarter

titanic Titanic Quarter
W niedzielę postanowiłem wybrać się na Titanic Walking Tour (8.50 funta).

Zobacz zdjęcia

Oto ciekawostki, które zapadły mi w pamięci:

  • Victoria Chanel zbudwano w 1849 r. Wczesniej rz. Lagan miała ujście obok istniejącego kanału. Była jednak za płytka by statki budowane w stoczni mogły ją opuścić.
  • W panoramę Belfastu zapisały się dwa wielkie żurawie z nazwą stoczni (Harland and Wolff): Goliat i Salomon (ciut większy). Żurawie zostały zbudowane przez niemiecką firmę Krupp, która m.in. dostarczała też ciężki sprzęt Hitlerowi.
  • Siedziba głowna Harland and Wolff została zbudowana w latach 1900-1919. Służyła jako centrum administracyjne. Były tam także biura projektantów statków.
  • Stoczniowcy wchodzili na teren stoczni przez zieloną bramę w siedzibie głownej Harland and Wolff. W bramie dostawali specjalną drewnianą przepustkę, której nie mogli zgubić. Stoczniowcy pracowalil od 6.20 rano do 17 przez 5.5 dni w tygodniu. W czas pracy mieli wliczone dokładnie 6 minut na potrzeby fizjologiczne, co z reguły dzilili na 3 raty po 2 minuty. Dłuższe posiedzenie kończyło się brakiem zapłaty. Niewykwalifikowany pracownik dostawał za tydzień pracy 1 funta, wykwalifikowany już 2 funty…
  • Titanic nie był jedynym największym statkiem zbudowanym w tej stoczni; był jednym z trzech bliźniaczych statków. Nazwy pozostałych to Olymic i Gigantic (nazwany później Britanic). Jeden z nich nigdy nie przewoził ludzi; służył jako szpital podczas II Wojny Światowej. Zatonął po tym jak wybuchła pod nim niemiecka mina.
  • Hamilton Graving Dock (450ft = 137m) – to piwerwszy z doków zbudowanych na rzece Lagan po stronie hrabstwa Down
  • Thompson Dock – to drugi z trzech doków, w których stał Titanica. Stąd wyszedł do ostatniego, w którym został już wykończony (meble itp.). To najdłuższy dok po doku Aleksandra (był obok) w stoczni. Na jego końcu (od strony zatoki) znajdował się Caisson Gate, który służył jako tama blokująca wodę, by nie przedostawała się do niego. Długość: 850ft = 269m, po przesunięci Carisson Gate: 887.5ft = 270.5m. Szerokość: 128ft = 39m. Głębokość: 44ft = 13.4m. Pojemność 21 milionów galonów = 95.5 miliona litrów.
  • Fotograf, który robił zdjęcia w stoczni za czasów Titanica nazywał się R. Welch

County Antrim: Carrick-a-Rede, Giant’s Causeway, Bushmills Distillary

carricarede County Antrim: Carrick a Rede, Giants Causeway, Bushmills Distillary

Zostałem znów wysłany na kilkanaście dni do Belfastu. Aby sobota zleciał szybciej, postanowiłem skorzystać z bardzo ładnej pogody i wybrać się na wycieczkę na Giant’s Causeway. Skorzystałem z oferty Alliens Tours (18 funtów). Wyjazd się udał: zobaczyłem kolejne ciekawe miejsca w Irlandii, pogoda dopisała, zrobiłem kilka zdjęć, sobota zleciała szybko :)

Najciekawsze punkty tej wycieczki to:

Belfast murals

Na naszym fotoblogu pokazywaliśmy zdjęcia z Belfasatu już kilka razy (tu i tu). Widać, że miasto jest ładne, bogate, dużo się tu dzieje i jest co zobaczyć.

Tym razem pokazujemy Belfast trochę z innego, historycznego, punktu widzenia. Zdjęcia te pokazują całą paletę malowideł ściennych z których Belfast słynie. Powstawały one podczas walk Lojalistów z Republikanami.

Wycieczkę zacząłem (tylko Jarek był w Belfaście) niedaleko miejsca w której mieszkam, Donegal Road. Jest to południowa część Belfastu (choć blisko centrum). Można zobaczyć tu malowidła Lojalistów. Następnie udałem się do zachodniej części gdzie działali zarówno Lojaliści (okilice Shankill Road – “Shankill Butchers” i Hopewell Crescent), jak i Republikanie (okolice Falls Road). Później wróciłem do centrum i udałem się na wschód, za River Lagan gdzie poza malowidłami widziałem też stocznię (Horland and Wolff). Tam też padła mi bateria i musiałem wracać… Cała wycieczka zajęła mi ponad 4h, wszystko na nogach :)

zobacz zdjęcia

Belfast nocą

W sobotę (11 stycznia) znowu poleciałem do Belfastu (praca, praca, praca… :) , tym razem na 2 tygodnie. Tym razem mieszkam w
Crescent Townhouse Hotel. Można odczuć, że ten hotel jest skromniejszy niż ostatni w którym ulokowano mnie kilka razy (Malone Lodge Hotel) no ale nie ma on (tak jak Malone) 4 gwiazdek :) Niemniej, przyjemny, miła obsługa, smaczne śniadania. Jest OK :)

W środę (16 stycznia) po pracy wybrałem się do Maggie May’s (przy Botanic Avenue) na obiad. Retauracja, powiedzmy “studencka”: bardzo smaczny obiad można zjeść do 7£, a jak już zjesz (przynajmniej ja tak mam), to czujesz, że przytyłeś co najmniej kilogram. Póki co najbardziej mi zasmakowały “mexican fajitas” i tradycyjne “fish & chips”. Oczywiście, jedna z kelnerek jest z Polski ;)

Po obiedzie wybrałem się z aparatem na miasto, by uwiecznić Belfast po zmroku. Spacer trwał prawie 3 godziny i zaowocował kilkoma ciekawymi zdjęciami. Wiele zdjęć zrobiłem “na długim czasie” (od jednej do 2-3 sekund). Niestety za statyw służyły mi stabilne ręce i co się napatoczyło (murki, śmietniki, barierki plus różnorakie podpórki pod obiektyw).

zobacz zdjęcia

Belfast

Pierwszego sierpnia rozpocząłem pracę dla firmy Kainos z Belfastu. Praca rozpoczęła się poznawaniem firmy, projektu, po prostu sie poznać i wdrożyć. Firma bogata, projekty ciekawe, ogólnie – bardzo przyjemnie :) Mam nadzieję, że niebawem pokażę kilka zdjęć z pracy :)

W międzyczasie odbyłem już kilka wycieczek po Belfaście co zaowocowało kilkoma zdjęciami, pokazującymi z grubsza jak to ciekawe miasto wygląda.

zobacz zdjęcia

Next Page »