Czterodniowa (18-22 sierpnia) wycieczka po Irlandii. Pozyczonym samochodem zrobiliśmy prawie 1000km. Zaczęliśmy w Galway, jadąc na południe zachodnim wybrzeżem, dalej wybrzeże południowe, wschodnio pod Dublin i nocą autostradą z powrotem do Galway. Niezapomniane wrażenia…
17 sierpnia DERI umożliwiło pracownikom zwiedzenie Galway z przewodnikiem. Można było dowiedzieć się dużo o historii miasta i panujących kiedyś zwyczajach.
zobacz zdjęcia
Całodniowa (13 sierpnia) wycieczka autokarem po plaskowyżu Barren oraz na niesamowite “klify moheru”. Warto zaznaczyć, że klify mają do 200m wysokości i są najwyższymi klifami w Europie. Oczywiście, można podejść pod samą krawedź
zobacz zdjęcia
W ramach relaksu 12 sierpnia zaszliśmy do antykwariatu. Książek CAŁA MASA, można się zgubić. Ciekawe pozycje nawet za 3-4 euro. Naprawde tanio…
zobacz zdjęcia
30 lipca to dzień pełen wrażeń – my z Filipem i Wladkiem wybraliśmy się na wycieczkę (autobu + statek) na wyspy Aran.
Trzy wyspy Aran (Inishmore, Inishmaan i Inisheer) są położone na Atlkanyku. My popłynęliśmy na Inishmore. W porcie pożyczyliśmy rowery i pół dnia widoki zapierały nam dech w piersiach. Wszędzie kamienne murki i pełno zieleni, gdzieniegdzie jakaś kamienna ruina, zabytkowy domek, owce, foki (!), latarnia morska i klify…
Najwięcej wrażeń było na zachodnim brzegu, na klifach wysokich na 100m. Można było podejść do krawędzi i zmierzyć się ze strachem (był)!
zobacz zdjęcia